Opublikowano: 21 maja 2019

Legenda ghanijskiego highlife’u, kobiece oblicze latynoskiej muzyki alternatywnej, nowoczesne wcielenie starożytnego rytuału – do usłyszenia i zobaczenia w Parku Kolibki!

Urodzony w mieście Sekondi-Takoradi w zachodniej części Ghany, legendarny Gyedu-Blay Ambolley pojawił się na muzycznej scenie w 1973 roku prezentując jazzowo-funkowo-soulową odmianę muzyki highlife, która później została ochrzczona mianem simigwa-do – od tytułu jednej z jego piosenek. Dziś ten wszechstronny, charyzmatyczny lider, wokalista, multiinstrumentalista, autor tekstów i producent ma na swoim koncie ponad 30 wydanych płyt. Gry uczył się od wybitnych muzyków, kompozytorów i aranżerów - Sammy'ego Larteya i Ebo Taylora. Jako lider i główny wokalista wielu grup Ambolley stopniowo wzbogacał skostniały odrobinę highlife o brzmienia instrumentów elektrycznych, funkujące rytmy i zaangażowane społecznie teksty w języku Fante i angielskim.

Pod koniec lat 70-tych był już uznaną i wpływową postacią na ghańskiej i szerzej – zachodnioafrykańskiej scenie muzycznej. Chociaż jego klasyczne nagrania zostały obecnie wznowione przez tak cenione wytwórnie jak Analog Africa czy Mr Bongo, to jego najnowszy album Ketan, wydany został dla niewielkiej oficyny Agogo Records. Krążek nagrano w Ghanie z wyjątkowym zespołem Sekondi Band. Ambolley założył go około 7 lat temu i od tamtej pory konsekwentnie pracuje z nim nad ciągłym rozwojem współczesnej muzyki Afryki Zachodniej. Jest to dziewięcioosobowy kolektyw, w którego skład wchodzą najbardziej utalentowani muzycy z Ghany. Wszyscy doskonale rozumieją zamysł lidera, a na koncertach prezentują żywiołową, brawurowo wykonaną, współczesną wizję takich zachodnio-afrykańskich gatunków jak afro-funk, afrobeat czy highlife.

Z drugiej strony świata przyjadą nas cztery utalentowane i buntownicze dziewczyny – Lara Klaus, Daniela Serna, Mafer Bandola i Sara Lucas, czyli Ladama. Pochodzą z różnych krajów i reprezentują odmienne kultury obu Ameryk, ale są „siostrami” w pieśni, rytmie i duszy. Inspirując się tradycją swoich krajów – Brazylii, Kolumbii, Wenezueli i Stanów Zjednoczonych, wykorzystując ludowe i współczesne instrumenty z obu Ameryk, tworzą nowoczesną latynoską muzykę alternatywną. Poznały się w 2014 r., podczas trasy po Los Angeles, Arizonie i Nowym Meksyku w ramach prestiżowego programu OneBeat. Pomiędzy solowymi występami, prowadzeniem warsztatów dla młodzieży i działalnością edukatorską Lara, Daniela, Mafer i Sara odkryły, że dzielą wspólne marzenie o budowaniu wspólnoty, dla której ważnym elementem jest dźwięk oraz aktywizowanie kobiet i młodzieży poprzez muzykę.

Dysponując ogromnymi możliwościami wokalnymi, wspieranymi często przez dźwięki basu Pata Swobody, Ladama zapewnia swej publiczności wyjątkowe doznania muzyczne. Artystki w swej twórczości swobodnie poruszają się pomiędzy delikatnymi akustycznymi dźwiękami i mocnym elektrycznym brzmieniem. Śpiewają po angielsku, hiszpańsku i portugalsku, żeby dotrzeć do jak największej liczby słuchaczy. Wyruszają w kolorową, muzyczną podróż od wysokich równin Wenezueli po kolumbijskie wybrzeża. Ich twórczość dowodzi, że granice nie mają znaczenia - przenosząc nas do przyszłości ukazującej świat, który komunikuje się między kontynentami i kulturami poprzez dźwięki i opowieści.

Natomiast twórczość Kalàscima jest bardzo związana z jednym, konkretnym regionem – południowowłoskim Salento. Zespół tworzy sześciu przyjaciół, którzy dorastali wspólnie przy dźwiękach melodii i hipnotycznych rytmów magicznych rytuałów Taranta. Kalàscima na nowo interpretuje tradycję, łącząc oryginalne melodie z szalonymi, elektronicznymi brzmieniami.

Tarantella wywodzi się z niebezpiecznego dla życia, starożytnego rytuału terapeutycznego pizzica tarantata i związana jest z lokalną tradycją zwaną tarantyzmem. Podczas rytualnej ceremonii tarantyści oddają się grze na bębnach oraz transowym tańcom przy akompaniamencie specjalnie dobranej muzyki, co może trwać kilka godzin, a nawet dni. Według lokalnych wierzeń stan tarantyczny wywoływany jest ukąszeniem tarantuli. Jad pająka wprowadza ofiarę w ekstatyczny stan, który można jedynie uleczyć poprzez taneczną manię.

Podczas swoich żywiołowych występów zespół wykorzystuje wiele fascynujących tradycyjnych instrumentów z południa Włoch (dudy, ciaramella – rodzaj szałamai, launeddas – kilkustroikowy prosty klarnet, różnego rodzaju bębny obręczowe czy akordeon), a także szeroki wachlarz instrumentów perkusyjnych. Łącząc ich dźwięki z niezwykłym wokalem i współczesnymi narzędziami takimi jak syntezatory czy komputery, artyści tworzą oryginalne, niepowtarzalne brzmienie, które z łatwością wprowadza publiczność w swoisty trans.

Promoters
Dofinansowano ze środków
Przekaż 1% podatku

Newsletter